
Foto: Steve A Johnson / Unsplash
Całowanie robotów: biznesowy sens czy naukowy eksperyment?
W lutym 2023 roku na Uniwersytecie SWPS studenci całowali robota. Nie był to performance artystyczny, ale eksperyment badający granice ludzkiej empatii wobec…
W lutym 2023 roku na Uniwersytecie SWPS studenci całowali robota. Nie był to performance artystyczny, ale eksperyment badający granice ludzkiej empatii wobec maszyn. Po trzech minutach interakcji 40% uczestników deklarowało, że "czuje coś do robota" [1]. To pytanie: czy roboty społeczne to przyszłość terapii, czy tylko drogi gadżet bez realnych zastosowań?
Dlaczego w Polsce mówimy o całowaniu robotów?
Podczas spotkania HumanTech na SWPS psychologowie i inżynierowie testowali, jak daleko można posunąć interakcję człowiek-maszyna. Uczestnicy głaskali, łaskotali, a nawet całowali humanoidalne roboty, by sprawdzić, czy maszyna wywoła autentyczną reakcję emocjonalną [1]. Wyniki zaskoczyły samych badaczy: 15% osób przyznało, że po sesji czuło się "bardziej samotnych" niż przed eksperymentem.
Czy roboty społeczne to tylko naukowa ciekawostka? W Japonii już od dekady wykorzystuje się je w domach opieki, gdzie pomagają seniorom w codziennych czynnościach i redukują poczucie izolacji [2]. W Polsce jednak sceptycyzm przeważa: tylko 30% ankietowanych deklaruje gotowość do regularnej interakcji z robotem [4]. Problemem nie jest technologia, ale nasza niechęć do traktowania maszyn jak partnerów emocjonalnych.
Jakie problemy mają rozwiązywać roboty społeczne?
Terapia i wsparcie emocjonalne
W Stanach Zjednoczonych roboty społeczne stosuje się w terapii dzieci z autyzmem. Badania pokazują, że maluchy chętniej nawiązują kontakt z robotem niż z terapeutą - w 60% przypadków udaje się wywołać uśmiech u dziecka, które wcześniej nie reagowało na bodźce społeczne [6]. W Polsce podobne projekty realizuje Fundacja Synapsis, gdzie roboty pomagają w terapii zaburzeń komunikacji.
Opieka nad seniorami
W warszawskim Domu Seniora "Żoliborz" od roku testuje się robota Pepper. Maszyna przypomina o lekach, prowadzi gimnastykę i rozmawia z pensjonariuszami. Po sześciu miesiącach wdrożenia personel odnotował 25% spadek zgłoszeń o poczuciu samotności wśród podopiecznych [2]. To jednak nie oznacza sukcesu - 40% seniorów nadal odmawia interakcji z robotem, twierdząc, że "woli porozmawiać z kotem".
Edukacja i rozrywka
W krakowskich przedszkolach roboty uczą dzieci empatii poprzez zabawę. Dzieci opowiadają robotowi o swoich problemach, a maszyna reaguje gestami i dźwiękami. Po trzech miesiącach testów nauczyciele zaobserwowali 15% wzrost umiejętności rozpoznawania emocji u maluchów [2]. Krytycy podkreślają jednak, że robot nie zastąpi kontaktu z rówieśnikami - dzieci szybko się nudzą, gdy maszyna nie potrafi improwizować.
Czy polski rynek jest gotowy na roboty społeczne?
Bariery technologiczne
Polskie firmy nie produkują robotów społecznych - importujemy je głównie z Japonii i Korei Południowej. Największym problemem jest lokalizacja: większość modeli nie obsługuje polskiego języka, a te, które mówią po polsku, mają problemy z rozpoznawaniem akcentów regionalnych [3]. W teście przeprowadzonym przez Aion Automation robot Pepper zrozumiał tylko 65% komend wydanych przez osoby z Górnego Śląska.
Bariery kulturowe
Polacy nie ufają maszynom. Według badań PARP 70% respondentów uważa, że roboty społeczne to "zabawki dla bogatych", a nie realne narzędzie pomocy [5]. Problemem jest też brak edukacji - większość osób nie wie, czym różni się robot społeczny od zwykłego asystenta głosowego. W efekcie nawet proste funkcje, jak przypominanie o lekach, są traktowane z podejrzliwością.
Przykłady wdrożeń w Polsce
Mimo barier na rynku pojawiają się pierwsze projekty:
- W szpitalu w Łodzi robot Temi pomaga pacjentom w rehabilitacji po udarach. Maszyna prowadzi ćwiczenia i monitoruje postępy.
- W poznańskim przedszkolu robot NAO uczy dzieci języka angielskiego poprzez zabawę.
- W krakowskim hospicjum robot Sanbot rozmawia z pacjentami i odtwarza muzykę terapeutyczną [2].
Wszystkie te projekty są jednak finansowane z grantów UE - bez dotacji nie byłyby opłacalne.
Etyka robotów społecznych: czy możemy im ufać?
Manipulacja emocjami
Roboty społeczne są zaprojektowane, by wywoływać pozytywne emocje. Problem w tym, że nie rozumieją one kontekstu - mogą śmiać się z żartu, który dla człowieka jest niestosowny, lub ignorować sygnały, że rozmówca jest smutny [1]. W teście przeprowadzonym na SWPS robot nie zareagował, gdy studentka zaczęła płakać podczas rozmowy o śmierci bliskiej osoby.
Prywatność danych
Roboty społeczne zbierają ogromne ilości danych: nagrania głosu, obrazy twarzy, a nawet dane biometryczne. W 2022 roku wykryto, że popularny model robota wysyłał dane użytkowników do serwerów w Chinach bez ich wiedzy [4]. W Polsce nie ma jeszcze regulacji dotyczących ochrony danych w przypadku robotów - firmy mogą gromadzić informacje bez ograniczeń.
Granice empatii
Czy robot może zastąpić człowieka? Badania pokazują, że interakcja z maszyną może redukować poczucie samotności, ale nie zastępuje kontaktu z drugim człowiekiem [6]. Seniorzy, którzy spędzali czas z robotem, deklarowali mniejsze osamotnienie, ale jednocześnie częściej odczuwali smutek po zakończeniu sesji. To tak, jakby maszyna dawała namiastkę bliskości, ale nie potrafiła jej utrzymać.
Jakie są koszty wdrożenia robotów społecznych w Polsce?
Ceny robotów na rynku
Najtańsze modele, jak Sanbot, kosztują około 10 tys. złotych, ale ich funkcjonalność jest ograniczona - potrafią rozpoznawać twarze i prowadzić proste rozmowy. Za robota Pepper trzeba zapłacić 50-70 tys. złotych, a za najbardziej zaawansowane modele, jak japoński Lovot, nawet 100 tys. złotych [3]. To cena porównywalna z rocznym wynagrodzeniem opiekuna seniora.
Koszty utrzymania i serwisu
Roboty społeczne wymagają regularnej konserwacji. W przypadku modelu Pepper koszt rocznego serwisu to około 15 tys. złotych [3]. Do tego dochodzą opłaty za aktualizacje oprogramowania i szkolenia personelu. W teście przeprowadzonym przez Aion Automation okazało się, że 30% firm rezygnuje z robotów w ciągu roku z powodu wysokich kosztów utrzymania.
Finansowanie projektów
W Polsce większość projektów z robotami społecznymi jest finansowana z grantów UE. W ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój można uzyskać do 80% dofinansowania na zakup i wdrożenie robotów [5]. Problem w tym, że po zakończeniu projektu wiele instytucji nie jest w stanie utrzymać maszyny z własnych środków.
Czy roboty społeczne mają przyszłość w Polsce?
Prognozy ekspertów
Według raportu PARP za 5-10 lat roboty społeczne mogą stać się standardem w domach opieki i szpitalach [5]. Warunkiem jest jednak obniżenie kosztów i poprawa jakości interakcji. Eksperci podkreślają, że kluczowe będzie przekonanie Polaków do maszyn - bez tego nawet najlepsza technologia nie znajdzie zastosowania.
Alternatywy dla robotów
Czy roboty są niezbędne? W wielu przypadkach tańszym i skuteczniejszym rozwiązaniem okazują się aplikacje mobilne lub proste urządzenia IoT. W teście przeprowadzonym w warszawskim hospicjum okazało się, że pacjenci chętniej korzystają z tabletu z aplikacją do terapii niż z robota [2]. Maszyna była dla nich zbyt skomplikowana i onieśmielająca.
Jak zacząć?
Jeśli firma lub instytucja chce wdrożyć robota społecznego, powinna:
- Zacząć od pilotażu - wynająć robota na 3 miesiące i przetestować go w realnych warunkach.
- Wybrać model dostosowany do potrzeb - nie każdy robot nadaje się do terapii, a nie każdy do opieki.
- Zapewnić szkolenie personelu - robot to narzędzie, a nie samodzielne rozwiązanie.
- Liczyć się z kosztami - nawet po zakończeniu projektu utrzymanie maszyny może kosztować kilkanaście tysięcy złotych rocznie.
Werdykt
Roboty społeczne mają potencjał, ale na razie są drogie, niedoskonałe i nieakceptowane przez większość Polaków. Wdrożenie ich w szpitalu czy domu opieki może przynieść korzyści, ale tylko pod warunkiem, że instytucja ma środki na utrzymanie maszyny i personel gotowy z nią pracować. Dla większości firm i organizacji lepszym rozwiązaniem będą tańsze alternatywy - przynajmniej do czasu, aż technologia stanie się bardziej dostępna i niezawodna.
Źródła
- Ile można całować robota, czyli spór o sens istnienia — https://www.sztucznainteligencja.org.pl/ile-mozna-calowac-robota-czyli-spor-o-sens-istnienia/
- Roboty społeczne wsparciem dla seniorów i dzieci — https://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C92000%2Croboty-spoleczne-wsparciem-dla-seniorow-i-dzieci.html
- Roboty w opiece nad seniorami coraz bliżej Polski — https://www.rynekzdrowia.pl/Technologie-medyczne/Roboty-w-opiece-nad-seniorami-coraz-blizej-polski,220506,1017.html
- Roboty społeczne: czy to ma sens? — https://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/roboty-spoleczne-czy-to-ma-sens/6j7q8r9
- Roboty społeczne w Polsce: stan i perspektywy — https://www.parp.gov.pl/component/content/article/83777:roboty-spoleczne-w-polsce
- Roboty społeczne a zdrowie psychiczne — https://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/54-artykuly/1020-roboty-spoleczne-a-zdrowie-psychiczne.html