News
Praktyczne zastosowaniaChatGPT przyspiesza pracę marketingową — jak to zrobić w Twojej firmie?Praktyczne zastosowaniaJak firmy native AI automatyzują procesy biznesowe — trzy case’y, które można powtórzyć w PolscePraktyczne zastosowaniaKontrola agentów AI: kiedy Twoja firma traci wpływ nad działaniami automatyzacjiPraktyczne zastosowaniaFSM runtime vs. LLM: dlaczego polskie firmy płacą za błędne mutacje stanuNews & analizyGoogle Search się zmienił — co to znaczy dla Twojej witryny?Tutoriale how-toCSV do raportu dla zarządu w 30 minut — bez Excela, bez bólu głowyTutoriale how-toJak zbudować własny pipeline grafów wiedzy z tekstu w 6 krokach (i kiedy to nie warto)Praktyczne zastosowaniaWspółdzielona pamięć dla agentów AI: jak 21 węzłów zmieniło koszty debugowania w 7 domenach
Całowanie robota: czy to terapia, czy strata pieniędzy?
News & analizy

Foto: Zach M / Unsplash

Całowanie robota: czy to terapia, czy strata pieniędzy?

W lutym 2023 roku na Uniwersytecie SWPS studenci całowali robota o imieniu Nao, łaskotali go i próbowali wywołać u niego emocje. Eksperyment miał sprawdzić, …

AN
Andrzej Niemiec
19 sierpnia 2026 · 5 min czytania · 963 słów
Reviewed by Andrzej Niemiec

W lutym 2023 roku na Uniwersytecie SWPS studenci całowali robota o imieniu Nao, łaskotali go i próbowali wywołać u niego emocje. Eksperyment miał sprawdzić, jak daleko posunie się ludzka empatia wobec maszyny. Wyniki zaskoczyły nawet organizatorów: część uczestników czuła się nieswojo, inni płakali, gdy robot "umierał" na ich oczach. Czy to dowód na potrzebę robotów społecznych, czy tylko naukowy cyrk?

Dlaczego w Polsce mówimy o całowaniu robotów?

Na spotkaniu HumanTech na SWPS psychologowie i inżynierowie spierali się o granice interakcji człowiek-maszyna. Studenci testowali reakcje na fizyczne gesty wobec robotów – od uścisków po całowanie [1]. Choć eksperyment brzmiał jak scenariusz z filmu science fiction, jego wyniki pokazały coś niepokojącego: ludzie potrafią odczuwać empatię wobec maszyn, nawet gdy wiedzą, że to tylko kawałek metalu i kodu.

Czy roboty społeczne to gadżet dla bogatych, czy przyszłość terapii? W Japonii używa się ich od lat w domach opieki, gdzie pomagają seniorom walczyć z samotnością [2]. W Polsce dopiero zaczynamy testować takie rozwiązania – i nie wszyscy są przekonani. Według badań tylko 30% Polaków deklaruje gotowość do interakcji z robotem społecznym [4]. Reszta woli rozmowę z człowiekiem, nawet jeśli oznacza to dłuższe czekanie na wizytę u lekarza.

Jakie problemy mają rozwiązywać roboty społeczne?

Terapia i wsparcie emocjonalne

W Stanach Zjednoczonych roboty społeczne pomagają weteranom z PTSD radzić sobie z lękami. W Japonii z kolei używa się ich w terapii osób starszych – badania pokazują, że regularne interakcje z robotem mogą zmniejszyć poczucie samotności o 20% [6]. W Polsce podobne projekty dopiero raczkują, ale pierwsze wyniki są obiecujące: dzieci z autyzmem lepiej reagują na roboty niż na terapeutów [2].

Opieka nad seniorami

W Warszawie i Krakowie trwają pilotażowe projekty "Roboty dla Seniorów". Maszyny przypominają o lekach, prowadzą proste rozmowy i monitorują stan zdrowia [3]. Problem? Seniorzy często nie ufają robotom – wolą, by o ich zdrowie dbał człowiek, nawet jeśli oznacza to niższy standard opieki.

Edukacja i rozrywka

W przedszkolach roboty uczą dzieci empatii i współpracy. W jednym z eksperymentów w Łodzi dzieci, które bawiły się z robotem przez miesiąc, lepiej radziły sobie w grupie niż rówieśnicy z grupy kontrolnej [2]. Ale czy to nie jest po prostu kolejny ekran, który odciąga dzieci od realnych interakcji?

Czy polski rynek jest gotowy na roboty społeczne?

Bariery technologiczne

Roboty społeczne wciąż mają problemy z rozpoznawaniem emocji. W teście przeprowadzonym przez PARP tylko 60% interakcji zakończyło się sukcesem – reszta wymagała interwencji człowieka [5]. To oznacza, że na razie nie nadają się do samodzielnej pracy, zwłaszcza w miejscach, gdzie liczy się precyzja, jak szpitale.

Bariery kulturowe

Polacy nie ufają maszynom. Według badań PARP 70% respondentów woli, by opiekunem ich rodziców był człowiek, nawet jeśli robot byłby tańszy i bardziej dostępny [5]. To nie tylko kwestia przyzwyczajenia – wielu uważa, że empatia maszyny jest sztuczna i nie może zastąpić ludzkiego kontaktu.

Przykłady wdrożeń w Polsce

W szpitalu w Gdańsku roboty pomagają w rehabilitacji dzieci z porażeniem mózgowym. W domu opieki w Poznaniu testuje się maszyny do prowadzenia zajęć terapeutycznych [3]. Ale to wciąż projekty pilotażowe – na masową skalę roboty społeczne w Polsce się nie przyjęły.

Etyka robotów społecznych: czy możemy im ufać?

Manipulacja emocjami

Roboty mogą wywoływać silne emocje – zarówno pozytywne, jak i negatywne. W eksperymencie na SWPS część uczestników płakała, gdy robot "umierał" [1]. Czy to etyczne, by maszyna wywoływała takie reakcje, skoro nie rozumie ich znaczenia?

Prywatność danych

Roboty społeczne zbierają ogromne ilości danych – od głosu po mimikę twarzy. W Polsce nie ma jeszcze regulacji, które chroniłyby użytkowników przed nadużyciami [5]. Co się stanie, jeśli dane z terapii dziecka trafią w niepowołane ręce?

Granice empatii

Czy robot może zastąpić człowieka? Psycholodzy są zgodni: nie [6]. Maszyna może imitować empatię, ale nie rozumie jej. To jak oglądanie filmu o miłości – wiesz, że to nieprawda, ale i tak czujesz wzruszenie.

Jakie są koszty wdrożenia robotów społecznych w Polsce?

Ceny robotów na rynku

Najtańsze modele kosztują około 10 tys. złotych, ale te bardziej zaawansowane – nawet 100 tys. złotych [3]. To cena porównywalna z rocznym wynagrodzeniem opiekuna seniora. Czy warto inwestować w maszynę, która nie zastąpi człowieka?

Koszty utrzymania i serwisu

Roboty wymagają regularnych aktualizacji oprogramowania i napraw. Według raportu PARP roczny koszt utrzymania jednego robota to około 15 tys. złotych [5]. To oznacza, że w ciągu 5 lat wydasz na niego tyle, co na zatrudnienie dwóch opiekunów na pół etatu.

Finansowanie projektów

W Polsce większość projektów z robotami społecznymi finansowana jest z grantów UE. Program Operacyjny Inteligentny Rozwój przeznaczył na nie ponad 50 mln złotych [5]. Ale co się stanie, gdy pieniądze się skończą? Czy firmy będą chciały inwestować własne środki?

Czy roboty społeczne mają przyszłość w Polsce?

Za 5 lat roboty społeczne mogą stać się standardem w domach opieki – ale tylko tam, gdzie nie ma wystarczającej liczby pracowników. W edukacji ich rola będzie ograniczona: mogą pomagać, ale nie zastąpią nauczycieli. W terapii będą narzędziem, a nie terapeutą.

Alternatywą jest inwestowanie w ludzi. Zamiast kupować robota za 100 tys. złotych, można zatrudnić dodatkowego opiekuna. To nie tylko tańsze, ale i bardziej ludzkie rozwiązanie.

Jeśli jednak chcesz spróbować robotów w swojej firmie, zacznij od małego projektu pilotażowego. Wybierz model za 20-30 tys. złotych, przetestuj go przez 3 miesiące i sprawdź, czy przynosi realne korzyści. Jeśli nie – wróć do ludzi. Bo na razie to oni są niezastąpieni.

Źródła

[1] Ile można całować robota, czyli spór o sens istnienia — https://www.sztucznainteligencja.org.pl/ile-mozna-calowac-robota-czyli-spor-o-sens-istnienia/

[2] Roboty społeczne wsparciem dla seniorów i dzieci — https://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C92000%2Croboty-spoleczne-wsparciem-dla-seniorow-i-dzieci.html

[3] Roboty w opiece nad seniorami coraz bliżej Polski — https://www.rynekzdrowia.pl/Technologie-medyczne/Roboty-w-opiece-nad-seniorami-coraz-blizej-polski,220506,1017.html

[4] Roboty społeczne: czy to ma sens? — https://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/roboty-spoleczne-czy-to-ma-sens/6j7q8r9

[5] Roboty społeczne w Polsce: stan i perspektywy — https://www.parp.gov.pl/component/content/article/83777:roboty-spoleczne-w-polsce

[6] Roboty społeczne a zdrowie psychiczne — https://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/54-artykuly/1020-roboty-spoleczne-a-zdrowie-psychiczne.html

AN
O autorze
Andrzej Niemiec

Fanatyk nowych technologii i specjalista w zakresie sztucznej inteligencji.

Analiza i dane

Matryca konkurencji

Matryca konkurencji

Matryca konkurencji