Dane tabelaryczne i decyzje co sekundę: co zrobił zespół z MIT
Model dla danych tabelarycznych z MIT, firma Ikigai Labs i przejęcie przez Celonis. Co potwierdzają źródła, a czego nie mówi materiał MIT z lipca 2026.
Czym są dane tabelaryczne i dlaczego sprawiają kłopot modelom AI?
Dane tabelaryczne to uporządkowane rekordy w wierszach i kolumnach: zapisy z systemów ERP i CRM, baz danych oraz arkuszy kalkulacyjnych. MIT opisuje je jako struktury zbliżone do arkusza, gromadzone w firmie z wielu źródeł jednocześnie [1]. Modele generatywne powstawały głównie z myślą o tekście i obrazach, a przy predykcji na danych strukturalnych często ustępują metodom uczenia maszynowego [2].
Problem nie leży w samych tabelach, tylko w ich naturze. Kolumny są ze sobą powiązane, wartości zmieniają się w czasie, a wzorce z jednego kwartału nie muszą powtarzać się w kolejnym. Model, który nauczył się historii, musi reagować na zmianę rozkładu danych, a nie tylko odtwarzać przeszłość [3]. MIT wskazuje dodatkowo, że część trudności wynika z braku szczegółowej wiedzy o konkretnej organizacji, a nie z samego formatu danych [1].
Co dokładnie opisano w materiale MIT z lipca 2026 roku?
MIT News opublikował tekst „Helping AI models to meet the real world” 14 lipca 2026 roku [1]. To opis badań i komercjalizacji technologii danych tabelarycznych, nie komunikat o premierze aplikacji konsumenckiej.
Bohaterem materiału jest Devavrat Shah, profesor MIT związany z Laboratory for Information and Decision Systems [1][4]. Tekst pokazuje, jak badania nad modelami decyzyjnymi trafiły do firmy Ikigai Labs, a następnie do Celonis [1]. Nie podaje przy tym liczby rekordów na sekundę ani gwarantowanej częstotliwości decyzji. To rozróżnienie ma znaczenie, bo sformułowanie „second-by-second” oznacza w materiale klasę metod, nie zmierzoną przepustowość systemu [1].
Kto stoi za badaniami nad danymi tabelarycznymi?
Devavrat Shah jest profesorem MIT i badaczem związanym z Laboratory for Information and Decision Systems oraz Statistics and Data Science Center [4]. Jego prace dotyczą statystycznej inferencji i metod podejmowania decyzji przy ograniczonych zasobach obliczeniowych [4].
Ten kierunek opisuje sformułowanie „second-by-second decision-making”: decyzje podejmowane z częstotliwością sekundową, bez stawiania własnej serwerowni [1]. W materiałach MIT nie ma jednak danych, które pozwalałyby twierdzić, że system wykonuje dokładnie jedną decyzję na sekundę w każdej firmie. Model nie jest też opisany jako dodatek do arkusza kalkulacyjnego — pracuje na danych pobieranych z systemów przedsiębiorstwa [1].
Jak działa model dla danych tabelarycznych i szeregów czasowych?
Model wspiera prognozowanie, planowanie scenariuszy i ocenę skutków decyzji. Porównuje własne predykcje z rzeczywistymi wynikami i na tej podstawie aktualizuje parametry, bez trenowania od zera po każdej zmianie danych [1].
Dane wejściowe pochodzą z wielu źródeł przedsiębiorstwa, nie z jednego pliku. Model obsługuje dane tabelaryczne i szeregi czasowe, a nie obrazy czy tekst [1]. To ograniczenie bywa wadą, gdy firma chce jednego narzędzia do wszystkiego, i zaletą, gdy potrzebuje prognoz operacyjnych. Praktyczny wątek pracy z danymi w modelach językowych opisujemy osobno, w tekście o Codeksie w data science.
Ikigai budowało model dla korporacyjnych danych tabelarycznych i szeregów czasowych, pobieranych z różnych systemów [1]. To opis produktu dla przedsiębiorstw, a nie funkcji arkusza.
Co zmieniło przejęcie Ikigai Labs przez Celonis?
Ikigai Labs współzałożono w 2019 roku. Firma rozwijała foundation model dla danych tabelarycznych i szeregów czasowych na podstawie badań Shaha; model był opatentowany, a MIT udzielił licencji [1].
MIT podaje, że Ikigai została niedawno przejęta przez Celonis — firmę zajmującą się cyfryzacją i automatyzacją operacji, obsługującą ponad 1400 dużych firm [1]. Technologia ma działać nad cyfrową warstwą procesów biznesowych. W praktyce oznacza to, że opisany model nie jest dziś osobnym produktem, tylko częścią platformy do analizy procesów [1]. Kto szuka narzędzia do prognoz operacyjnych, powinien sprawdzić ofertę Celonis, a nie osobne wdrożenie Ikigai.
Czy modele AI naprawdę nie potrafią pracować z tabelami?
Nie, takie twierdzenie jest zbyt mocne. MIT opisywał zarówno ograniczenia modeli generatywnych w predykcji tabelarycznej, jak i działające rozwiązania specjalizowane [1][5].
Przykładem jest GenSQL, system do analizy danych tabelarycznych w bazach. W testach wykonywał zapytania 1,7–6,8 raza szybciej niż porównywane metody, a większość zapytań kończył w kilka milisekund [5]. Potrafi wykrywać anomalie i generować predykcje [5]. Problemem bywa więc dobór narzędzia i brak wiedzy o organizacji, a nie sam format wierszy i kolumn [1].
| Kryterium | Model Ikigai, dziś w Celonis | GenSQL | Klasyczne uczenie maszynowe | Ogólny model językowy |
|---|---|---|---|---|
| Dane wejściowe | tabele i szeregi czasowe [1] | tabele w bazie danych [5] | tabele | tekst, obrazy |
| Sposób pracy | prognozy i scenariusze, aktualizacja po wynikach [1] | zapytania i analizy, także anomalie [5] | trening na historii | odpowiedzi opisowe |
| Znane ograniczenie | brak obsługi obrazów i tekstu [1] | wymaga danych w bazie [5] | podatność na zmianę rozkładu [3] | słabsza predykcja strukturalna [2] |
| Typowe zastosowanie | planowanie operacyjne [1] | analiza i predykcja w bazie [5] | prognozy i scoring | streszczenia, opisy |
Czy system podejmuje decyzje samodzielnie?
Nie. MIT opisuje prognozowanie, symulowanie wariantów i planowanie, czyli wspieranie decyzji, a nie przejmowanie odpowiedzialności za nie [1].
W tle zostaje kwestia nadzoru. Art. 22 RODO dotyczy decyzji podejmowanych wyłącznie automatycznie, jeśli wywołują skutki prawne lub istotnie wpływają na odbiorcę, a AI Act wprowadza obowiązki zależne od poziomu ryzyka [6]. Dlatego w praktyce mówi się o modelu human-in-the-loop: system liczy warianty, człowiek zatwierdza [6]. Narzędzia wspierające decyzje zarządcze są opisywane właśnie w ten sposób — jako wzmocnienie procesu, nie jego zastąpienie [7]. Skala problemu jest przy tym duża: firmy podejmują tysiące decyzji dziennie [8].
Co to oznacza dla małych firm w Polsce?
Najpierw porządek w danych. Model prognozujący nie naprawi tabel, w których brakuje historii albo jednostek. Warto zacząć od jednego procesu z regularnym pomiarem wyniku — na przykład planowania zapasów — i sprawdzić, czy prognozę da się porównać z faktem [9].
Potem wybór klasy narzędzia. Model specjalizowany w danych tabelarycznych sprawdzi się tam, gdzie liczy się prognoza liczbowa; model językowy — tam, gdzie trzeba opisać wynik i wyjaśnić go człowiekowi [1][5]. Pomocne bywa też zrozumienie podstaw uczenia maszynowego, choćby po to, by odróżnić dryf modelu od błędu w danych [3]. Szerzej o tym, jak modele trafiają do wyszukiwania i codziennych decyzji, piszemy w tekście o Google Search z AI.
Na końcu pytanie o odpowiedzialność. Decyzja o cenie, kredycie czy zatrudnieniu zostaje przy człowieku, a system dostarcza przesłanki [6][7]. To tańsze i bezpieczniejsze założenie niż szukanie modelu, który zastąpi decyzję. Warto też porównywać narzędzia tak, jak porównuje się benchmarki — o tym, czego one nie pokazują, piszemy w tekście o benchmarkach AI.
Najczęstsze pytania
Czym są dane tabelaryczne w kontekście AI?
Dane tabelaryczne to rekordy ułożone w wiersze i kolumny: dane z systemów ERP, CRM, baz i arkuszy. Model uczy się zależności między kolumnami i prognozuje kolejne wartości, na przykład sprzedaż w kolejnym tygodniu. MIT opisuje takie struktury jako zbiory gromadzone w firmie z wielu źródeł, a nie jeden arkusz [1].
Czy model z MIT zastąpi Excela?
Nie. Model pracuje na danych pobieranych z systemów przedsiębiorstwa i obsługuje dane tabelaryczne oraz szeregi czasowe [1]. Arkusz bywa jednym ze źródeł, ale produkt nie jest dodatkiem do arkusza. Do opisu i interpretacji wyników nadal potrzebne są narzędzia analityczne oraz człowiek, który je czyta.
Czy decyzje naprawdę zapadają co sekundę?
„Second-by-second decision-making” to nazwa klasy metod działających w czasie rzeczywistym, nie zmierzona częstotliwość [1]. Materiał MIT nie podaje liczby decyzji na sekundę ani opóźnienia systemu. Bezpieczniej mówić o planowaniu i prognozowaniu na bieżąco, z aktualizacją modelu po porównaniu predykcji z rzeczywistym wynikiem [1].
Kto dziś rozwija technologię Ikigai Labs?
Technologia przeszła do Celonis, firmy zajmującej się automatyzacją operacji i obsługującej ponad 1400 dużych firm [1]. Ikigai Labs powstało w 2019 roku i rozwijało model na podstawie badań Shaha, z licencją od MIT [1]. Publiczne omówienia nie wskazują, by firma działała dziś jako niezależny dostawca tego modelu.
Czy warto wdrażać taki model w małej firmie?
Warto, jeśli firma ma powtarzalny proces z mierzalnym wynikiem i co najmniej kilkanaście okresów historii do porównania. Wtedy da się sprawdzić, czy prognoza bije proste podejście oparte na średniej. Przy danych rozproszonych w kilku arkuszach pierwszym krokiem jest uporządkowanie źródeł, a nie wybór modelu [9].
Źródła
- Helping AI models to meet the real world (MIT News, 2026)
- Explained: Generative AI (MIT News, 2023)
- Uczenie maszynowe — kompletny przewodnik po machine learning (Turing)
- Helping AI models to meet the real world (MIT Schwarzman College of Computing, 2026)
- MIT researchers introduce generative AI for databases (MIT News, 2024)
- Ludzie vs AI w podejmowaniu decyzji: kto decyduje lepiej i kiedy (OCLab)
- Podejmowanie decyzji wspomagane sztuczną inteligencją (Softiq)
- Firmy przebudowały wszystko pod AI. Z wyjątkiem tego, jak podejmują decyzje (Unite.AI)
- Od danych do decyzji. Jak technologia pomaga firmom wykorzystać własną wiedzę (RP Cyfrowa)
Analiza i dane
🧬 Nieprzetworzony atom
Devavrat Shah jest Andrew (1956) and Erna Viterbi Professor w MIT EECS.
Źródło: web-research🧬 Nieprzetworzony atom
Devavrat Shah ma ponad 24 000 cytowań i h-index ~62.
Źródło: web-research🧬 Nieprzetworzony atom
Celem badań Devavrata Shaha jest podejmowanie decyzji co sekundę na danych tabelarycznych.
Źródło: web-research